Jacek Domański 1935-2021

2 kwietnia to był dla nas bardzo smutny dzień. Odszedł Jacek Domański –  dla nas wszystkich ukochany Mąż, Tata, Dziadek i Pradziadek.
Odszedł w dzień po swoich 86 urodzinach, w Wielki Piątek, w rocznicę śmierci świętego Jana Pawła II.
Będzie brakować nam jego uśmiechu, poczucia humoru i podejścia do ludzi. Jacek rozmawiał ze wszystkimi, wszystkich umiał wysłuchać i oczarować. Kochał ludzi, kochał życie i za to też był przez nas kochany.
Pozostanie z nami w naszej pamięci, jako osoba, która była znaczącą częścią naszego życia. Wszystkie te chwile, które spędziliśmy z Nim śmiejąc się, bawiąc i rozmawiając, niosły ze sobą radość i cenne doświadczenia.
Takim chcemy Go zapamiętać. Dlatego prosimy Was o podzielenie się ze wszystkimi którzy Go znali, swoimi wspomnieniami. 

Napiszcie jak Go pamiętacie, o czym ostatnio rozmawialiście, co razem robiliście. Każdy patrzy na świat i innych na swój własny sposób, niech Jacek odżyje w tych okruchach pamięci, które wspólnie zapiszemy.
Bardzo dziękujemy za wasze wsparcie.

 

Rodzina

Przeczytaj wspomnienia

Wspólne wiele lat

My jesteśmy chyba najstarszymi przyjaciółmi Jacka.Nasz pierwszy kontakt to początek studiów w roku 1952. Od tego czasu nasze bliskie kontakty, wspólne studenckie zabawy i nauka, wspólne wyjazdy na narty,spanie na jednej pryczy w Betlejemce na Hali Gąsienicowej .Betlejemki już nie ma ale nasza przyjaźń przetrwała Po zakończeniu studiów zawarlismy małżeństwo Jacek był naszym gościem na […]Czytaj całe wspomnienie

Był zawsze

Jacek Domański to mój Ojciec chrzestny, Brat mamy, Wujek. Był zawsze. Od początku. Był na moich chrzcinach ( oczywiście), był na moim ślubie, był na chrzcie moich dzieci, na ślubie syna, na pierwszych urodzinach mojego wnuka. Ale przede wszystkim był bratem mojej mamy, Jadwigi Domańskiej. Mama umarła już prawie 20 lat temu, ale przez cały […]Czytaj całe wspomnienie

Przywitanie

Tydzień dwa po naszym ślubie z Madą we wrześniu 2009 przyszedł czas na poprawiny „bis“ w postaci zjazdu rodzinnego w Okunince. Oczywiście, już poznałem Wuja Jacka wcześniej, ale jako nowy członek klanu to miałem przywilej kiedy przyjechaliśmy w ten piękny dzień nad lubelskim jeziorem i usiedliśmy we dwójkę z Wujem w ogródku. Najpierw przesłuchanie: czym […]Czytaj całe wspomnienie

Mój najkochańszy Wuj

Najlepsze wspomnienia z dzieciństwa są z Nim. Odwiedziny u Cioci i Wuja Jacka, najserdeczniejsze i kochańsze osoby. Zawsze z sercem, miłością obdarzające mnie i moich bliskich. Pamiętam jamniki Wujków, serdeczne rozmowy i uczucie, że byłam wśród nich akceptowana, ważna i słuchana. Siedziałam nie raz na kolanach, byłam przytulana i traktowana poważnie. Odkąd poznałam Wuja, nikt […]Czytaj całe wspomnienie

“Piekny Czlowiek”

Te słowa, wypowiedziane w mowie pożegnalnej – “Piekny Czlowiek” zapadły w moje serce, oddają one prawdę o Jacku! Takim był! Pogodny, otwarty na innych, bogaty w doświadczenia, wspierający, pełen dystansu do rzeczywistości, mądry życiowo! Jego dar rozmowy, urzekał! Bezpośredniość i pogoda ducha dodawała nam sił! Dziekuje Ci Jacku za czas spędzony wspólnie, za serdeczność!

Czytaj całe wspomnienie

Do zobaczenia!

Kochany Jacku! Będzie nam brakowało Twojej obecności, uśmiechu, radości… Tyle miłych chwil spędzonych na Zjazdach.. Tyle rozmów, nie dokończonych… Nie zapomnimy Twojego poczucia humoru, ani radości życia. Do zobaczenia!!!

Czytaj całe wspomnienie

Letni dzień z Wujkiem i Ciocią w ogrodzie

Latem 2017 przyjechałam z moim przyszłym mężem przekazać Cioci i Wujkowi zaproszenia ślub. Zmęczeni po długiej drodze z Warszawy planowaliśmy wręczyć zaproszenia i wracać. Jednak ,momentalnie po tym jak wyszliśmy się przywitać, ogarnęła nas cudowna atmosfera gościnności cioci i wujka. Usiedliśmy w ogrodzie do herbaty, ciasta a potem do kolejnej herbaty i w mgnieniu oka […]Czytaj całe wspomnienie

Cześć, mów mi Jacek

Słowa, które pierwsze przychodzą do głowy to: wyjatkowy, niepowtarzalny i radosny. Od pierwszego spotkania z Nim wiele juz lat temu mogłem go tak określać. “Czesc, mów mi Jacek” – przedstawił się. Juz wiedziałem, że pomimo sporej, prawie 30etniej różnicy wieku nie będę miał z tym najmniejszego problemu. Cieszyłem się na każde , choć niestety rzadkie, […]Czytaj całe wspomnienie

50 rocznica ślubu Cioci i Wujka

Wujek był bratem mojego Dziadka, którego nigdy nie poznałem (zginął w wypadku przed moim urodzeniem). Może także dlatego był dla mnie osobą bardzo wyjątkową. Nie tylko Głową Rodziny, ale także pewnego rodzaju łącznikiem z naszą historią, skarbnicą opowieści o Sanoku czy Chorzelowie (choć w szczegółach wspieranym zawsze przez Ciocie Ele 🙂 ) . Na zawsze […]Czytaj całe wspomnienie

pozwalałeś nam być takimi, jacy jesteśmy

Kochany wujku, Takich oczu – mądrych, dobrych i spokojnych – nie miał nikt na świecie. Zawsze podziwiałam Twoją charyzmę i humor, które sprawiały, że czas spędzony z Tobą był inspirujący. Potrafiłeś zauważyć, docenić i pocieszyć każdego człowieka. Wszyscy czuliśmy się przy Tobie bezpiecznie, bo pozwalałeś nam być takimi, jacy jesteśmy. Dziś nasze serce płacze i […]Czytaj całe wspomnienie

Odszedł nasz kolega

Do „Krainy Wiecznych Łowów” odszedł w wieku 86 lat, nasz serdeczny przyjaciel, towarzysz łowów Kolega Jacek Domański Członek Koła Łowieckiego KORMORAN w Krakowie. Wspaniały mąż, ojciec, dziadek, pradziadek, wzór Kolegi, autorytet, bez którego już nigdy nasze Koło Łowieckie nie będzie takie samo… Członek Polskiego Związku Łowieckiego od 01 stycznia 1961 r. Całą karierę myśliwską związał […]Czytaj całe wspomnienie

Wujek

W zasadzie Wujek Jacek jeat moim dziadko-wujkiem, ale zawsze mówiłam do niego Wujku. Wujek był młodszym bratem mojej ukochabej Babci. Uwielbiałam Jego opowieści o siostrze, często mówił co ona sądziłaby o różnych sprawach. Dzięki Wujkowi mialam wrażenie jakby Babcia czuwała nade mną. Kiedy razem z Mamą czy sama przyjeżdżałyśmy do Krakowa, razem z Ciocią Elą […]Czytaj całe wspomnienie