50 rocznica ślubu Cioci i Wujka

wesele2.jpeg

Wujek był bratem mojego Dziadka, którego nigdy nie poznałem (zginął w wypadku przed moim urodzeniem). Może także dlatego był dla mnie osobą bardzo wyjątkową. Nie tylko Głową Rodziny, ale także pewnego rodzaju łącznikiem z naszą historią, skarbnicą opowieści o Sanoku czy Chorzelowie (choć w szczegółach wspieranym zawsze przez Ciocie Ele 🙂 ) . Na zawsze zapamiętam go jako osobę niezwykle serdeczną. Pamiętam jak z moją żoną Anią, ale wówczas “dziewczyną” przyjechaliśmy na 50-tą rocznicę małżeństwa Cioci Eli i Wujka do Krakowa w lipcu 2011. To było pierwsze spotkanie Ani z Rodziną, duża impreza, wszyscy znali się od lat (a właściwie dekad) i oboje czuliśmy się bardzo mocno spięci. Wujek to wyczuł, siadł z nami przy stoliku, zaczął rozmowę z Anią, żartował, szybko doprosił Ciocię, Wacka, dołączyły kuzynki, rozmowa się rozkręcała, poszły toasty (nie jeden) w parę chwil zamiast we dwoje siedzieliśmy w dużej grupie, stres przeszedł, bawiliśmy się długo i doskonale. Taki właśnie był Wujek. Serdeczny, kochany, troszczący się o innych. Krucafiks, będzie mi Go bardzo brakować.

Dodaj komentarz